Aktualności

 

Przygotowanie do beatyfikacji

Grupy charytatywne przy grobie Hanny Chrzanowskiej

Około dwieście osób z 40 grup charytatywnych archidiecezji krakowskiej przybyło w sobotę – 24 lutego – do kościoła św. Mikołaja w Krakowie, gdzie odbyło się spotkanie przygotowujące do beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. kard. Stanisław Dziwisz, świadek życia przyszłej błogosławionej.

Na początku Eucharystii ks. kard. Stanisław Dziwisz powiedział: - Kościół Krakowski rozpoczął duchowe przygotowanie do zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Jest to kolejny dar, jaki otrzymujemy na naszej osobistej i wspólnej drodze wiary, nadziei i miłości. Przyszła nowa Błogosławiona przypomina nam, że uczennice i uczniowie Jezusa mogą i powinni dążyć do świętości w każdym stanie życia, w każdym zawodzie, w każdych okolicznościach.

W homilii ks. kard. Dziwisz nawiązał do Liturgii Słowa, podkreślając, że w centrum życia każdego chrześcijanina powinien znajdować się Bóg, do którego człowiek zmierza przez wykonywanie uczynków miłości i miłosierdzia. Przypomniał także życiorys przyszłej błogosławionej – Hanny Chrzanowskiej. - Jej religijność była bardzo dyskretna, ale konsekwentna – zauważył i dodał, w centrum jej życia duchowego była Ewangelia i Eucharystia. - Uderza nas fakt, że Hanna mniej mówiła o swojej religijności, natomiast zależało jej bardzo na życiu duchowym pacjentów oraz pielęgniarek, dlatego dbała nie tylko o ich przygotowanie profesjonalne, ale także o ich duchową formację, organizując dla nich rekolekcje i dni skupienia, a także pielgrzymki. Organizowała także rekolekcje dla chorych. To ujawniało prawdę o jej osobistym życiu duchowym, stanowiącym fundament i sekret jej ogromnego zaangażowania. Do rangi symbolu urastają jej słowa kierowane do proboszczów, by organizowali punkty pielęgniarskie w parafii. Mówiła: „Do chorego nie umytego i nie nakarmionego, słowo Boże dociera z trudem lub nie dociera wcale” - mówił kaznodzieja.

Na zakończenie Mszy św. ks. kard. Stanisław Dziwisz dał piękne świadectwo, mówiąc: - Byłem na pogrzebie Hanny Chrzanowskiej i do dziś pamiętam: zgromadziły się tłumy i śpiewaliśmy nie "Wieczne odpoczywanie", ale "Magnificat". Już wtedy była atmosfera, że odchodzi do Ojca osoba nie tylko zasłużona, ale święta.

Po Mszy św. zebrani w kościele św. Mikołaja mogli wysłuchać świadectwa Marzeny Florkowskiej, autorki książki o Hannie Chrzanowskiej zatytułowanej „Radość dawania”. Prelegentka podkreślała, że przyszła błogosławiona była córką znakomitego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i choć mogła wybrać drogę literatury czy kultury, została pielęgniarką, a jej rodzice temu się nie sprzeciwili. - Jej życie było niezwykle... Zmarła w opinii świętości. Jej pogrzeb był prowadzony przez kard. Wojtyłę. Przyszły ją pożegnać nie tylko pielęgniarki, ale mnóstwo chorych – mówiła.

Marzena Florkowska przypomniała, że dwa lata temu doczesne szczątki Służebnicy Bożej przeniesiono do kościoła św. Mikołaja, a w uroczystości wziął udział śp. ks. kard. Franciszek Macharski, świadek jej życia, który udzielił jej przed śmiercią Sakramentu Namaszczenia Chorych.

Z kolei ks. Paweł Gałuszka mówił o duchowy przesłaniu, jakie było obecne w posłudze i dziele Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. - Tym, co najpełniej ukazało świętość Hanny Chrzanowskiej to jej postawa wobec ludzi potrzebujących – powiedział kapłan i ukazując problem cierpienia w świetle nauczania Kościoła, zauważał: - Każda osoba jest powołana, by być blisko człowieka chorego. Należy w sobie odkryć to powołanie, by człowiekowi choremu towarzyszyć. Ks. Gałuszka podkreślił, że w tym zaangażowaniu nie może zabraknąć wrażliwości i Boga, bo bez tego będzie ono jedynie „pięknym fajerwerkiem”.

Jako ostatni wystąpił ks. Łukasz Michalczewski. Kapłan omówił dotychczasowych przygotowaniach do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej i zachęcał, by w dalszy etap mocno się zaangażować. Apelował, by ludziom chorym, cierpiącym zanieść specjalne zaproszenie i poinformować o beatyfikacji Służebnicy Bożej.

Dla uczestników spotkania przygotowano specjalne materiały, które można było zabrać do swoich parafii.

Małgorzata Pabis

 

Homilia ks. kard. Stanisława Dziwisza wygłoszona w kościele św. Mikołaja w Krakowie 24 lutego 2018 roku. 

Siostry i Bracia!

1. Liturgia słowa soboty pierwszego tygodnia Wielkiego Postu przypomina nam kilka fundamentalnych prawd odnoszących się do naszego chrześcijańskiego życia. W świetle tych prawd chcemy dziś spojrzeć na życie i dzieło Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej, ale także pragniemy odczytać słowo Boże jako skierowane bezpośrednio do każdej i każdego z nas.

Fragment z Księgi Powtórzonego Prawa pomaga nam odświeżyć i pogłębić świadomość, że w centrum życia każdego człowieka jest sam Bóg. On jest naszym Stwórcą i Panem. W Nim są nasze najgłębsze źródła. On na naszej drodze postawił pewne prawa i przykazania nie po to, by nam odebrać wolność, ale by nam pomóc przeżyć i wykorzystać jak najlepiej ten dar. Bóg nie chce nas uczynić niewolnikami, bo wtedy zaprzeczyłby samemu sobie. On nas przecież uczynił na swój obraz i podobieństwo. Uczynił nas swoimi dziećmi. On zawarł z nami przymierze. On chce być dla nas Bogiem i Ojcem, dlatego największym naszym przywilejem jest utrzymywać z Nim głęboką więź, miłować Go z całego serca i chodzić wskazanymi przez Niego drogami, a są to drogi miłości.

Zrozumiała to Hanna Chrzanowska. Jej religijność była bardzo dyskretna, ale konsekwentna. Urodziła się w szanowanej rodzinie, znanej z zaangażowania patriotycznego i dobroczynności. W Krakowie uczęszczała m.in. do gimnazjum sióstr urszulanek. Później, w dojrzałym wieku, pogłębiała wiarę w kręgu duchowości benedyktyńskiej i stała się oblatką tyniecką. W centrum jej życia duchowego była Ewangelia i Eucharystia. Uderza nas fakt, że Hanna mniej mówiła o swojej religijności, natomiast zależało jej bardzo na życiu duchowym pacjentów oraz pielęgniarek, dlatego dbała nie tylko o ich przygotowanie profesjonalne, ale także o ich duchową formację, organizując dla nich rekolekcje i dni skupienia, a także pielgrzymki. Organizowała także rekolekcje dla chorych. To ujawniało prawdę o jej osobistym życiu duchowym, stanowiącym fundament i sekret jej ogromnego zaangażowania. Do rangi symbolu urastają jej słowa kierowane do proboszczów, by organizowali punkty pielęgniarskie w parafii. Mówiła: „Do chorego nie umytego i nie nakarmionego, słowo Boże dociera z trudem lub nie dociera wcale".

Dziś każda i każdy z nas może sobie postawić pytanie, należące do najważniejszych spraw każdego rachunku sumienia. Pytanie brzmi: jakie miejsce zajmuje Bóg w moim życiu osobistym, rodzinnym, zawodowym? Czy jest On skałą, na której buduję wszystko? Czy moja miłość Boga znajduje potwierdzenie swej autentyczności w miłości drugiego człowieka, mojego bliźniego - bliższego czy dalszego?

2. W odczytanej dziś Ewangelii Jezus zadaje swoim uczniom bardzo trudne, niemal nieludzkie zadanie: „Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził». 
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują" (Mt 5, 43-44). W tych słowach, wykraczających poza miarę czysto ludzkiego pojmowania spraw i sprawiedliwości, Jezus proponuje nam miarę Bożą i jednocześnie przypomina, że jesteśmy dziećmi Boga, który „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Mt 5, 45). Możemy więc powiedzieć, że miarą naszej miłości bliźniego powinna być miłość bez miary, miłość niewykluczająca nikogo, miłość każdego człowieka dlatego, że jest człowiekiem - dzieckiem Boga, a więc naszym bratem czy siostrą.

Patrząc na niezwykłą działalność Hanny Chrzanowskiej, a jednocześnie poznając jej głębokie życie duchowe, zaczynamy odkrywać sekret jej życia i zaangażowania. Hanna odczytywała poważnie Ewangelię i wprowadzała ją w życie. Czyniła to w wybranym przez siebie ważnym sektorze pomocy bliźniemu, jakim jest pielęgniarstwo szeroko pojmowane. Ono stało się jej charyzmatem - jej specyficzną drogą służby Bogu i człowiekowi. Wykorzystywała w tej służbie osobiste przymioty umysłu i serca oraz kompetentne profesjonalne przygotowanie, zdobyte w ośrodkach naukowych i medycznych krajowych i zagranicznych, we Francji, Belgii i Stanach Zjednoczonych.

Nie sposób i nie pora podczas tej homilii, by wyliczyć rozliczne prace, role i funkcje podejmowane przez Czcigodną Służebnicę Bożą. Wspomnijmy tylko, że prowadziła wykłady dla pielęgniarek, była ich instruktorką, organizowała praktyki. Była organizatorką pielęgniarstwa domowego, będąc pionierem na tym polu. Była redaktorką naczelną miesięcznika „Pielęgniarka Polska", publikowała w innych czasopismach, przygotowywała programy szkolne i podręczniki dla pielęgniarek.

3. Oddzielny rozdział w życiu i działalności Hanny Chrzanowskiej stanowiło jej bezpośrednie zaangażowanie w organizowanie opieki pielęgniarskiej w parafiach Archidiecezji Krakowskiej. Wstępem do tego było odsunięcie jej od pracy dydaktycznej w Polsce Ludowej w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, najpierw w Warszawie, a potem w Krakowie. Uważano ją wtedy za „klerykałkę", a jej przekonania za obce obowiązującej ideologii marksistowskiej, która głosiła szumne hasła o człowieku, 
a jednocześnie pozbawiała człowieka najbardziej podstawowej prawdy o nim, że jest stworzony przez Boga 
i powołany do życia w Bożej wieczności.

Przed naszą „klerykałką" otwarło się wtedy nowe pole działania: organizowanie fachowego pielęgniarstwa domowego w ramach sieci parafii, jakimi dysponuje Kościół. Była to nowość. Spotkała się wtedy z pomocą ks. Karola w Wojtyły, z uznaniem rządcy Archidiecezji arcybiskupa Eugeniusza Baziaka oraz z finansową pomocą archiprezbitera Kościoła Mariackiego - ks. infułata Ferdynanda Machaya. Hanna Chrzanowska szkoliła również siostry zakonne, odsuwane wtedy od pracy w państwowych szpitalach. Kardynał Karol Wojtyła wspierał bezpośrednio zaangażowanie Służebnicy Bożej, również w organizowaniu wolontariatu do obsługi turnusów chorych. Zgłaszali się studenci, klerycy oraz inni ochotnicy. Podczas wielu wizyt, jakie Hanna Chrzanowska składała Metropolicie Krakowskiemu, miałem okazję poznać ją bezpośrednio. Dziś dziękuję Bogu za ten przywilej.

4. Drodzy bracia i siostry, samarytańska działalność Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej wpisuje się w wielowiekową i wspaniałą historię Kościoła Krakowskiego na polu miłosierdzia. W orszaku wielkich postaci, które wyróżniły się na tym polu dostrzegamy świętą Jadwigę Królową i świętego profesora Jana Kantego. W tym orszaku kroczy Sługa Boży ks. Piotr Skarga, który powołał do życia działające do dziś Arcybractwo Miłosierdzia. Widzimy w tym gronie świętego Brata Alberta Chmielowskiego, którego Rok upamiętniający setną rocznicę śmierci niedawno zakończyliśmy.

Do grona naszych apostołów czynnego miłosierdzia dołączyła Hanna Chrzanowska, która za dwa miesiące, 28 kwietnia, zostanie wyniesiona do chwały ołtarzy. Jest nam ona bardzo współczesna, zmarła bowiem 45 lat temu. Na czynne miłosierdzie istnieje zapotrzebowanie w każdej epoce.

5. Kraków znany jest w Kościele jako duchowa stolica Bożego Miłosierdzia. Stało się to dzięki świętej Siostrze Faustynie, a także dzięki świętemu Janowi Pawłowi II, który orędzie Bożego Miłosierdzia przekazał całemu światu i włączył w codzienne życie Kościoła powszechnego.

Cała ta wielka rzeczywistość - prawda o Bogu bogatym w miłosierdzie, a także prawda o powołaniu każdego człowieka do okazywania bliźnim miłosiernej miłości, powinna nas uwrażliwiać, by każdy z nas starał się być człowiekiem miłosierdzia, zgodnie ze swoim powołaniem, swoimi talentami i okolicznościami życia. Wystarczy się obejrzeć wokół, aby dostrzec, ilu ludzi czeka na naszą pomoc, nie tylko materialną. Tylu naszych braci i sióstr czeka również na dobre słowo, na gest życzliwości, na każdy odruch dobra. 
Prośmy więc w tej Eucharystii, by zbliżająca się beatyfikacja Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej uwrażliwiała jeszcze bardziej nasze serca, byśmy byli dobrymi sługami Ewangelii, a więc sługami dobra i miłości, pojednania i braterstwa. Amen!

+ Stanisław kard.Dziwisz

 

Spotkanie 24 lutego 2018 r. w kościele św. Mikołaja

Grupy Charytatywne archidiecezji krakowskiej

W najbliższą sobotę w kościele św. Mikołaja w Krakowie, ul. Kopernika 9 odbędzie się spotkanie przygotowujące do beatyfikacji Służebnicy  Bożej Hanny Chrzanowskiej. W spotkaniu uczestniczył będzie ks. kard. Stanisław Dziwisz.

 

Plan Spotkania

Godz. 10.00 Msza św. i homilia – ks. kard. Stanisław Dziwisz

Godz. 11.00 Prelekcja p. Marzeny Florkowskiej na podstawie książki  Radość dawania Hanna Chrzanowska we wspomnieniach, listach, anegdotach (wydanej w Wydawnictwie św. Stanisława w 2010 roku, która teraz po uzupełnieniach będzie wznowiona).

Godz. 11.20 Prelekcja ks. Pawła Gałuszki Duchowe przesłanie obecne w posłudze i dziele Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej

Godz. 11.40 Omówienie sposobu realizacji spotkań poświęconych H. Chrzanowskiej w parafiach archidiecezji – ks. Łukasz Michalczewski

Godz. 12.00 Modlitwa przy grobie przyszłej błogosławionej, zamknięcie spotkania, odbiór pakietów do parafii

Godz. 12.15 Ciepły poczęstunek



List pasterski metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego na Wielki Post 2018 roku, odczytywany w kościołach archidiecezji w niedzielę 18 lutego


Ukochani Archidiecezjanie!

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!" (Mk 1, 15). Tak właśnie brzmią pierwsze słowa Chrystusa, jakie św. Marek zawarł w swej Ewangelii. W jakiejś mierze stanowią one jej podstawowe przesłanie. 

Mamy zatem najpierw uwierzyć w Ewangelię. Jej zasadniczą treść wyjaśniał nam św. Piotr w swoim Pierwszym Liście, pisząc, że Chrystus „umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby [nas] do Boga przyprowadzić" (1 P 3, 18a). Został On „wprawdzie zabity na ciele", ale trzeciego dnia zmartwychwstał, „powołany do życia Duchem" (por. 1 P 3, 18b). Obecnie „jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali Aniołowie i Władze, i Moce" (1 P 3, 22). 
Ta Ewangelia, czyli Dobra Nowina o zbawieniu, jakiego dokonał Jezus Chrystus, domaga się od nas nie tylko czysto intelektualnego uznania i przyjęcia, ale także zmiany naszego dotychczasowego sposobu myślenia i postępowania. Domaga się zatem wewnętrznego, niekiedy wprost radykalnego nawrócenia. Kiedy więc Chrystus dzisiaj, w Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu, woła do nas: „Nawracajcie się!", pragnie, abyśmy, po odrzuceniu już na chrzcie „dawnego człowieka" (por. Ef 4, 22), konsekwentnie szli drogą Ewangelii.

Drodzy Archidiecezjanie!

Patrząc na prawie już dwa tysiące lat trwające dzieje Kościoła, bez trudu odnajdujemy w nich wspaniałe przykłady ludzi, którzy z całą powagą wzięli sobie do serca Chrystusowe wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!". Do ich grona należy Służebnica Boża Hanna Chrzanowska, świecka pielęgniarka, której beatyfikacja będzie miała miejsce już niedługo, w sobotę 28 kwietnia br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Urodziła się w 1902 roku w Warszawie, jednakże większość swojego życia spędziła w Krakowie. Dzieciństwo i młodość przeżyła w okresie zaborów i w czasie pierwszej wojny światowej. Jej powołanie do służby pielęgniarskiej rozwinęło się w okresie międzywojennym. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, zgłosiła się jako wolontariuszka do pracy w Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej działającym pod przewodnictwem abp. Adama Stefana Sapiehy, a następnie uczestniczyła w pracach Polskiego Komitetu Opiekuńczego w Sekcji Pomocy Wysiedlonym jako kierownik działu opieki domowej, później jako przewodnicząca Sekcji Opieki nad Przesiedlonymi i Uchodźcami. Po zakończeniu wojny, w trudnych czasach komunizmu, cały swój czas i wszystkie swoje zdolności poświęcała nie tylko dziełu niesienia pomocy chorym, ale także zawodowej i równocześnie duchowej formacji pielęgniarek. 
Praca na rzecz chorych i potrzebujących wyrastała z jej naturalnej wrażliwości na drugiego człowieka, jednakże początkowo bez jakiegokolwiek odniesienia do inspiracji religijnych. Po latach, w swoim Pamiętniku wyznała: „Wzrastałam w atmosferze pomocy drugim. (...) A teraz rzecz ważna, najważniejsza, zasadnicza. Nigdy nie słyszałam - ja, która wzrosłam w atmosferze dobroczynności i dobroci, że się ją pełni dla miłości Boga i z miłości Boga. Nigdy nie powiedziano mi, że mam być dobra z powodu Boga i dla Boga. (...) Były to nakazy obowiązku". Trudno się zresztą temu dziwić, skoro wzrastała w domu, który był pozbawiony religijnej atmosfery. „Oboje rodzice - pisała w Pamiętniku - byli wtedy niewierzący: i moja matka (w paszporcie wyznania ewangelicko-augsburskiego) długie lata w mękach ateistycznego pesymizmu i mój ojciec (w paszporcie rzymski katolik) pozytywistyczny wówczas liberał". Dopiero osobiste spotkanie z ogromem ludzkich cierpień w czasie drugiej wojny światowej sprawiło, że stopniowo zaczęła odchodzić od czysto świeckiego patrzenia na konieczność udzielania pomocy innym. Zaczął dokonywać się w niej wewnętrzny przełom. Wiara w Boga, objawionego nam przez Jezusa Chrystusa, zaczęła coraz bardziej przenikać jej sposób rozumienia sensu swego życia i pielęgniarskiej posługi. Hanna Chrzanowska zaczęła się codziennie modlić, z kolei modlitwa pozwalała jej odkrywać znaczenie Eucharystii. Prawdziwie głęboko zwrot duchowy nastąpił w okresie powojennym, do czego przyczyniły się częste wyjazdy do Tyńca i żywy kontakt z duchowością benedyktyńską, zwłaszcza poprzez uczestnictwo w obchodach Świętego Triduum Paschalnego. Prawda o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, czyli istota przesłania Ewangelii, kazała jej w zupełnie innym świetle spojrzeć na problemy ludzi cierpiących i umierających, z którymi na co dzień spotykała się w swej pracy jako pielęgniarka. Kiedy rok przed śmiercią wygłaszała referat na temat zaangażowania na rzecz osób, które obłożnie chore, częstokroć w opuszczeniu i samotności, przebywały w swych domach, wyznała: „U podstaw koncepcji naszej pracy od samego początku leżał motyw religijny. Pomoc w niesieniu krzyża chorym, a w nich Chrystusowi". W cierpiącym człowieku dostrzegała rysy cierpiącego Chrystusa, a równocześnie pielęgniarską służbę temu człowiekowi pojmowała jako osobistą odpowiedź na Boże powołanie. To właśnie przekonanie pozwoliło jej powiedzieć: „Fakt naszego wyboru zawodu, nasza akceptacja służby, o ile jesteśmy katolikami, to akceptacja powołania przez Boga".

Hanna Chrzanowska była inicjatorką opieki pielęgniarskiej, którą - jej zdaniem - nale-żało rozwijać w ramach życia parafialnego. Dlatego też postulowała, aby księża proboszczowie rozszerzali opiekę nad chorymi przebywającymi w domach znajdujących się na terenie ich parafii. W wyniku jej starań wprowadzono możliwość odprawiania Mszy świętych w domach osób obłożnie chorych. Jest rzeczą godną przypomnienia, że w roku 1960, w okresie Wielkiego Postu, wraz z nią odwiedził domy trzydziestu pięciu chorych biskup krakowski Karol Wojtyła. Hannie Chrzanowskiej bardzo zależało także na tym, aby chorzy, oprócz pomocy duchowej i materialnej, mieli również zabezpieczoną pomoc ze strony pielęgniarki przychodzącej do ich domów. Zapoczątkowała zatem ten system pomocy, który dzisiaj nazywamy hospicjum domowym. 
Ostatnie lata jej życia były naznaczone osobistym cierpieniem, związanym z chorobą nowotworową. Zmarła 29 kwietnia 1973 roku. Żegnając ją na cmentarzu rakowickim w Krakowie, kardynał Wojtyła powiedział między innymi: „Dziękujemy Ci, Pani Hanno, za to, że byłaś wśród nas; że byłaś taka, jaka byłaś. Dziękują Ci za to opiekunki chorych, siostry zakonne, pielęgniarki, młodzież akademicka - cały Kościół krakowski. Dziękuję Ci za to, jako biskup Kościoła krakowskiego. Byłaś dla mnie ogromną pomocą i oparciem. A raczej dziękujemy Bogu za to, że byłaś wśród nas taka, jaka byłaś - z tą Twoją wielką prostotą, z tym wewnętrznym spokojem, a zarazem z tym wewnętrznym żarem; że byłaś wśród nas jakimś wcieleniem Chrystusowych błogosławieństw z Kazania na Górze; zwłaszcza tego, kiedy mówił: Błogosławieni miłosierni. Dziękujemy Panu Bogu za to życie, które miało taką wymowę, które pozostawiło nam takie świadectwo; tak bardzo przejrzyste, tak bardzo czytelne...".

Ukochani Archidiecezjanie!

Postać Sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej, a już niedługo Błogosławionej świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, głęboko wpisuje się w obchodzoną w tym roku setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Urodziła się w czasach rozbiorów, przez dwadzieścia lat radowała się wolną Polską, doświadczyła tragedii drugiej wojny światowej, na koniec zmagała się o ducha prawdziwie bratniej miłości w trudnych czasach komunizmu, który usiłował wyrwać wiarę z serc Polaków. Swoim życiem pokazywała, jak nieustannie trzeba zmagać się o utrzymanie w sobie i przekazywanie innym daru wolności. Pod tym względem jest wspaniałym wzorem na dzisiejsze czasy, kiedy to pod hasłami wolności absolutnej pragnie się nas na nowo zniewolić i pozbawić prawdziwej wolności. Nie wolno nam, Drodzy Bracia i Siostry, zapomnieć o słowach św. Pawła Apostoła z Listu do Galatów: „ku wolności wyswobodził nas Chrystus" (Ga 5, 1). Inaczej mówiąc, bez przyjęcia Chrystusowej Ewangelii nigdy nie możemy być ludźmi prawdziwie wolnymi. Dlatego też zachęcam Was wszystkich do gorącej modlitwy za siebie, a także za naszą Ojczyznę i za Kościół w naszej Ojczyźnie. Niech te intencje wracają często podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żali, wielkopostnych rekolekcji, pielgrzymowania do kościołów stacyjnych, a także w osobistym, codziennym różańcu. Zachęcam Was, Najmilsi, do licznego udziału w Jubileuszowej Nowennie związanej ze stuleciem odzyskania niepodległości, podczas której pod patronatem wielkich błogosławionych i świętych Ziemi Krakowskiej przez dziewięć miesięcy - od lutego do października tego roku - będziemy się modlić w najrozmaitszych sprawach dotyczących naszego życia rodzinnego, społecznego i narodowego. Pragniemy wspólnie prosić Boga, abyśmy skarb wolności, którym dane jest nam obecnie się radować, potrafili zachować w sobie i przekazać go przyszłym pokoleniom Polaków.
Na głębokie przeżywanie Wielkiego Postu, czasu nawrócenia, modlitwy, jałmużny i pokuty, a także na modlitwę w intencji naszej Ojczyzny i na jak najlepsze przygotowanie się do beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej, z serca Wam wszystkim, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię

+ Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Krakowski

 

 

Diecezjalne Obchody Światowego Dnia Chorego w Łagiewnikach

Abp Marek Jędraszewski poprosił chorych o modlitwę

 

W czasie Diecezjalnych Obchodów Światowego Dnia Chorego, jakie miały miejsce 11 lutego w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach ks. abp Marek Jędraszewski prosił wiernych, zgromadzonych w świątyni, aby swoje cierpienia ofiarowali w intencji beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, która odbędzie się 28 kwietnia bieżącego roku. - Proszę Was, módlcie się i ofiarujcie swoje cierpienia, by uroczystości beatyfikacyjne Hanny Chrzanowskiej, były wielkim świętem Kościoła i uroczystością, w której wszyscy doświadczymy, co to znaczy iść za Chrystusem i Jego Matką po to, aby pochylić się z największa miłością i troską nad każdym cierpiącym i dotkniętym bólem człowiekiem – mówił.

Diecezjalne Obchody Światowego Dnia Chorego rozpoczęły się w Godzinie Miłosierdzia, wspólnym odmówieniem Koronki do Bożego Miłosierdzia. Następnie Mszy św. o godz. 15.20 przewodniczył ks. abp Marek Jędraszewski, a współkoncelebrowali ją krakowscy biskupi: Jan Zając i Jan Szkodoń oraz wielu kapłanów.

W homilii ks. abp Jędraszewski przywołał orędzie Ojca Świętego Franciszka na XXVI Światowy Dzień Chorego. Papież zaznaczył w nim, że Chrystus okazał nam swoja litość przez Maryję, która stojąc pod krzyżem, współuczestniczyła w męce i śmierci Swojego Syna.

Metropolita krakowski podkreślał, że powinnością każdego chrześcijanina jest rozpoznawanie w bliźnich, zwłaszcza w tych cierpiących i samotnych, samego Chrystusa:Kaznodzieja mówił także o roli Maryi w dziejach Kościoła. - Maryja, wolna od zmazy grzechu, dzięki niezwykłej czystości serca, staje się pośredniczką wielu łask i jest wyrazem czułej i matczynej obecności wobec wszystkich ludzi, dotkniętych najrozmaitszymi cierpieniami i chorobami - zaznaczył metropolita.

Jak mówił abp Jędraszewski, patrząc na historię Kościoła, widzimy, że jest ona wypełniona darem uzdrawiania. - Kościół został obdarzony możliwością nadzwyczajnych czynów i cudów, która nakazuje mu szczególny obowiązek przygarniania do siebie wszystkich, którzy są dotknięci chorobą i cierpieniem. Kościół ma swoją czułością i gotowością do współczucia przygarniać tych, którzy tego najbardziej potrzebują. Misją Kościoła jest otaczanie miłością ludzi chorych i cierpiących i dostrzeganie w nich rysów cierpiącego Chrystusa – zaznaczył.

Ks. abp Marek Jędraszewski w homilii przywołał także postać Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. - Ona odkrywała Chrystusa, który kazał widzieć w biednych, cierpiących i samotnych swoją siostrę i brata. Odkrywała też Matkę Najświętszą, która pokazywała jak trzeba trwać, współczuć, okazywać serdeczną troskę tym, którzy nieraz pogrążeni w cierpieniu i samotności stracili nadzieję i wpadali w rozpacz – powiedział metropolita krakowski, przypominając, że jej beatyfikacja odbędzie się 28 kwietnia w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

W czasie uroczystości chorzy i niepełnosprawni przyjęli Sakrament Namaszczenia Chorych.

Małgorzata Pabis

 

Jubileuszowa Nowenna wyrazem odpowiedzialności za wiarę i Polskę

- Musimy się czuć odpowiedzialni za wiarę chrześcijańską, która jest tkanką duchową naszego narodu od momentu przyjęcia chrztu w 966 roku przez księcia Mieszka I. Jesteśmy odpowiedzialni za naszą Ojczyznę, za jej byt dzisiaj i jutro. Prośmy Pana Boga o obfite łaski dla tych, którzy w całej archidiecezji przez 9 miesięcy będą gromadzili się na nowennowych nabożeństwach, aby modlić się za Najjaśniejszą Rzeczpospolitą - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Katedrze Wawelskiej, która rozpoczęła Jubileuszową Nowennę przed setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Metropolita, odwołując się do Liturgii Słowa, przypomniał, że dzieje Kościoła są historią świadków i naśladowców Jezusa, nieustannie przybliżających nadejście Królestwa Bożego.

W 966 roku Polska związała swój byt z Kościołem i dzięki chrześcijańskiej ideologii, a konkretnie IV Przykazaniu Dekalogu, uczyła się miłości do Ojczyzny i patriotyzmu. Wierność Chrystusowi i Polsce została poddana dramatycznej i zwycięskiej próbie podczas zaborów w latach 1795 - 1918. Arcybiskup przywołał dwie postaci, pochowane na Wawelu, które bohatersko walczyły o wolność Ojczyzny: Tadeusza Kościuszkę i Jozefa Piłsudskiego. Są oni symbolami uporu, konsekwencji i siły.

Metropolita nawiązał również do napisanego w 1849 roku przez Kamila Cypriana Norwida wiersza Mogił starych budowa będzie fundamentem. Zaznaczył, że poeta ujął w utworze tych, którzy swoją bohaterską śmiercią przyczynili się do odzyskania niepodległości: ofiary rzezi Pragi w 1794 roku, legionistów gen. Józefa Dąbrowskiego, powstańców listopadowych i żołnierzy walczących w Galicji i Wielkopolsce podczas Wiosny Ludów.

- Norwid pisał o Polsce, którą trzeba budować, o nowym gmachu Rzeczypospolitej, który jawił mu się jako echo wizji Niebiańskiej Jeruzalem z Janowej Apokalipsy.

Arcybiskup, podążając tropem literackiej wizji Norwida, zwrócił szczególną uwagę na wpływ Kościoła na naród, który dawał Polakom nadzieję i siłę do przetrwania czasów niewoli i uciemiężenia ze strony zaborców, próbujących indoktrynować społeczeństwo, narzucając mu odmienny sposób myślenia i wartości. Symbolem tej nadziei, a zarazem szczególnym obrońcą Ojczyzny był arcybiskup metropolita warszawski św. Zygmunt Szczęsny Feliński, który w liście do cara w 1863 roku, na znak protestu wobec prześladowań powstańców styczniowych, prosił o uczynienie z Polski narodu niepodległego, za co został zesłany na 20 lat do Jarosławia nad Wołgą. Podobną niezłomną postawę prezentował Prymas Polski Mieczysław Jan Halka-Ledóchowski, który w okresie Kulturkampfu nie zgodził się na zniesienie języka polskiego w nauce religii oraz na państwową kontrolę kształcenia księży, co doprowadziło do zamknięcia seminariów w Poznaniu i Gnieźnie.

Przywołując odległe i trudne czasy zaborów oraz związek polskiego narodu z Kościołem, metropolita podkreślił zasadność sprawowania nowenny jako przejawu troski o dzisiejszy i przyszły kształt naszej Ojczyzny, o wiarę i przywiązanie do Kościoła, a także o patriotyzm:

- Stąd ten błogosławiony zamysł, aby w każdej parafii Archidiecezji Krakowskiej wierni przez 9 miesięcy gromadzili się na modlitwie za Polskę, omadlając i poruszając najbardziej żywotne sprawy życia społecznego i narodowego, które muszą być przeniknięte prawdą 
o Chrystusowym krzyżu i zmartwychwstaniu.

Program Jubileuszowej Nowenny zakłada duchową odnowę polskiego narodu, któremu w poszczególnych miesiącach będą patronować święci i błogosławieni Ziemi Krakowskiej: w lutym - św. Szymon z Lipnicy, w marcu - św. Jacek Odrowąż, w kwietniu - św. Stanisław Kaźmierczyk, w maju - bł. Salomea, w czerwcu - bł. Aniela Salawa , w lipcu - św. Jadwiga Królowa, w sierpniu - św. Brat Albert Chmielowski, we wrześniu - św. Jan Kanty, w październiku - św. Jan Paweł II Wielki.

- Stajemy przed wielkim dziełem miłości do Chrystusa i do Polski. Dziełem pojednania i odpowiedzialności. Dziełem, które może się stać udziałem nas wszystkich - polskiego narodu i Kościoła w Polsce po to, aby myśląc o własnej tożsamości, nie zatracić tego, że w polską historię od samego początku jest wpisany krzyż - powiedział na zakończenie.

Jubileuszowa Nowenna to modlitwa za Ojczyznę w setną rocznicę odzyskania niepodległości oraz w roku beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej. Jej inicjatorem jest abp Marek Jędraszewski.

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

 

Abyśmy umieli pomagać

Przedstawiciele duszpasterstw młodzieżowych spotkali się w sobotę (10 lutego) w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, by omówić swoje zaangażowanie w przygotowanie uroczystości beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej. Członkowie wspólnot młodzieżowych pomogą m.in. w transporcie osób chorych do Bazyliki.

Uczestnicy spotkania zebrali się w kaplicy św. Siostry Faustyny. Przed modlitwą Koronką do Bożego Miłosierdzia ks. bp Jan Zając mówił: - Prośmy o światło i moc, abyśmy wypełnili to posłannictwo, do którego zostaliśmy powołani. Byśmy byli miłosierni i nieśli to miłosierdzie całemu światu. Byśmy mogli zgromadzić tych, którzy będą pomagać w zorganizowaniu uroczystości beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, apostołki miłosierdzia. Abyśmy umieli pomagać tym, którzy będą uczyć się tego miłosierdzia wobec ludzi chorych, samotnych, opuszczonych.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży archidiecezji krakowskiej, Góry Dobra – wolontariuszy ŚDM, Wspólnoty Sant’Egidio oraz duszpasterstw parafialnych.

Jak podkreślał ks. Łukasz Michalczewski, archidiecezjalny duszpasterz młodzieży, transport do sanktuarium komunikacją miejską dla osób niedołężnych może być utrudniony, więc potrzeba zaangażowania wolontariuszy, aby chorzy i niepełnosprawni, mogli także wziąć udział w uroczystości. - Chcemy także do współpracy oprócz wolontariuszy zaangażować organizacje i jednostki powiatowe oraz gminne, które dysponują przystosowanymi samochodami – zaznacza ks. Michalczewski.

Komitet Organizacyjny Beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej zachęca wspólnoty parafialne archidiecezji krakowskiej, by za wstawiennictwem Hanny Chrzanowskiej modliły się z chorymi. Kapłani proszeni będą o rozpropagowanie informacji o beatyfikacji podczas odwiedzin chorych w czasie zbliżającego się dużymi krokami Wielkiego Postu.

mp

 

Przygotowania do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej

Zapraszamy młodych

Już w najbliższą sobotę – 10 lutego - w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie odbędzie się spotkanie dla osób z grup duszpasterstwa młodzieży i duszpasterstwa akademickiego, które mogłyby zaangażować się w zorganizowanie transportu niektórym osobom chorym i samotnym, jakie chciałyby uczestniczyć w beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej. Zapraszamy!

Spotkanie rozpocznie się o godz. 10. Zebrani w Kaplicy św. Siostry Faustyny (dolna Bazylika) odmówią wspólnie Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Modlitwie przewodniczyć będzie ks. bp Jan Zając. Kolejne punkty programu odbędą się w auli św. Jana Pawła II. Tam po powitaniu uczestników przez ks. prof. Roberta Tyrałę, koordynatora Komitetu Organizacyjnego Beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, młodzi wysłuchają dwóch prelekcji: Marzeny Florkowskiej, autorki książki "Radość dawania. Hanna Chrzanowska we wspomnieniach, listach, anegdotach" (wydanej w Wydawnictwie św. Stanisława w 2010 roku, która teraz po uzupełnieniach będzie wznowiona) oraz ks. Pawła Gałuszki „Duchowe przesłanie obecne w posłudze i dziele Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej”. Na koniec sobotniego spotkania ks. Łukasz Michalczewski omówi kwestie organizacyjne i formalne związane z transportem chorych na uroczystość beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej.

mp

 

 

Porozumienie podpisane

W czwartek - 1 lutego 2018 r. - o godz. 12.00 w Sali Senackiej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie zostało podpisane porozumienie pomiędzy UPJPII a Komitetem Organizacyjnym Beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej dotyczące współpracy w zakresie przygotowania i obsługi uroczystości beatyfikacyjnych.

 

List intencyjny dotyczący współpracy podpisali rektor UPJP II ks. prof. Wojciech Zyzak oraz ks. bp Jan Zając, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej.  - Hanna Chrzanowska to postać niezwykła – siostra naszego Boga. W 2016 r. obchodziliśmy rok brata naszego Boga - Brata Alberta i pięknie się składa, że w tym roku w całej Polsce będzie jaśnieć postać Hanny Chrzanowskiej. Jak podkreślają wszyscy starsi księża, ona ich przez lata przygotowywała do posługi ludziom chorym – mówił r ks. prof. Wojciech Zyzak. Rektor UPJP II przypomniał, że Hanna Chrzanowska była związana z uczelnią. - Była związana z kościołem św. Mikołaja, a kościół ten zawsze był powiązany z Uniwersytetem. Sama Hanna Chrzanowska studentów, naszych księży przygotowywała do kompetentnej pracy przy chorych. Bardzo dużo jej zawdzięczamy – zaznaczył.

Ks. bp Jan Zając wyznał, że osobiście poznał Służebnicę Bożą. Podkreślił, że beatyfikacja to akt urzędowy Kościoła i dobrze, że uczelnia włącza się w ukazanie postaci przyszłej błogosławionej Hanny Chrzanowskiej.

Ks. prof. Michał Drożdż przedstawił obszary wsparcia pracy Komitetu Organizacyjnego Beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Będzie to promocja , pomoc w zakresie pokazania postaci przyszłej Błogosławionej światu, a także nagrania telewizyjne i radiowe.

UPJPII zorganizuje 12 kwietnia międzynarodowe sympozjum "Życie i dzieło Hanny Chrzanowskiej" z udziałem m.in. osób, które zajmują się praca socjalną, opieką hospicyjną i paliatywną, duszpasterstwem chorych.

Dr hab. Witold Zalewski mówił o przygotowaniu muzyki liturgicznej na uroczystość beatyfikacji przez Chór „Psalmodia” Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II oraz chór Międzyuczelnianego Instytutu Muzyki Kościelnej Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego.

 

Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej nastąpi 28 kwietnia. Mszy w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach będzie przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

Małgorzata Pabis

 

Porozumienie o współpracy

W czwartek - 1 lutego 2018 r. - o godz. 12.00 w Sali Senackiej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (ul. Kanonicza 25), zostanie podpisane porozumienie pomiędzy UPJPII a Komitetem Organizacyjnym Beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej dotyczące współpracy w zakresie przygotowania i obsługi uroczystości beatyfikacyjnych.

 

Współpraca obejmować będzie m.in.:

• promocję i obsługę medialną uroczystości przez Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wydziału Nauk Społecznych, koordynowaną przez ks. dr. hab. Michała Drożdża, prof. UPJPII, dyrektora Instytutu; 

• organizację w dniu 12 kwietnia w auli UPJPII Międzynarodowego Sympozjum pt. „Życie i dzieło Hanny Chrzanowskiej” przez Instytut Nauk o Rodzinie i Instytut Pracy Socjalnej na Wydziale Nauk Społecznych, koordynowanego przez ks. dr Mariana Cholewę, dyrektora Instytutu;

• przygotowanie muzyki liturgicznej na uroczystości beatyfikacji przez Chór Psalmodia Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II oraz chór Międzyuczelnianego Instytutu Muzyki Kościelnej Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego, koordynowane przez dr hab. Witolda Zalewskiego dyrektora Instytutu;

• promocję tych wydarzeń na swoich stronach internetowych oraz portalach społecznościowych oraz w materiałach drukowanych.

 

List intencyjny podpiszą: 

ze strony UPJPII – rektor, ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak, natomiast Komitet Organizacyjny reprezentować będzie jego przewodniczący, ks. bp Jan Zając.

 

 

Misja Hanny Chrzanowskiej ciągle trwa

W niedzielę – 28 stycznia – w kościele św. Mikołaja w Krakowie rozpoczęły się duchowe przygotowania do beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Mszy św. przewodniczył bp Damian Muskus. W kościele św. Mikołaja spoczywają doczesne szczątki służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej.

Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej przypomniał w homilii, że Hannę Chrzanowską porównywano do Brata Alberta i Matki Teresy z Kalkuty, a ona sama mówiła o sobie: „posługaczka i pośredniczka od wszystkiego”. - Za tymi prostymi określeniami kryje się jednak niezwykła odwaga i siła kobiety, która nie wahała się iść tam, gdzie nikt nie chciał chodzić: do najbardziej opuszczonych, cierpiących, żyjących w nędzy i zapomnieniu. Szła po to, by nieść im nadzieję i przywracać godność, choćby na kilka ostatnich chwil życia. Nie wahała się wchodzić do budzących odrazę miejsc, by szukać ludzi nikomu już niepotrzebnych, by się nimi zaopiekować, dać poczucie, że ktoś o nich myśli, by ich utwierdzić, że są na świecie ludzie, którym ich los nie jest obojętny. Nie traktowała swojej posługi w kategoriach wyrzeczeń czy poświęcenia – mówił bp Muskus.

Kaznodzieja przypomniał, że „kilkadziesiąt lat temu ta niezwykła pielęgniarka budziła sumienia duchownych i świeckich, młodych i doświadczonych życiem, wolontariuszy i środowiska medycznego”. - Zarażała entuzjazmem i zaangażowaniem, uczyła wrażliwości i solidarności z najmniejszymi, zapomnianymi, najbardziej bezbronnymi. Budowała struktury dobra i tworzyła warunki, by miłosierna miłość mogła skutecznie dotrzeć do tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Promieniowała najwyższym szacunkiem dla świętości każdego życia, wyjątkowego i niepowtarzalnego – tego, które stawia pierwsze kroki na świecie i tego, które dobiega kresu, czasem w niewyobrażalnych cierpieniach i trudnych do zniesienia warunkach – powiedział bp Muskus i dodał: - Misja Hanny Chrzanowskiej ciągle trwa. Lekcja pięknego człowieczeństwa, której udzielała całym swoim życiem, jest wciąż aktualna. Jej codzienny, wytrwały heroizm był i wciąż jest upominaniem się o uszanowanie godności ludzkiego życia. Jest wołaniem w imieniu tych, którym świat wciąż odbiera głos: w imieniu chorych, ubogich i samotnych, żyjących z zapomnieniu na obrzeżach sytego, zobojętniałego społeczeństwa. Jest głosem sumienia dla uczniów Jezusa, którym nie wolno zapomnieć o Ewangelii miłosierdzia, o wyzwalającej mocy nadziei; o tym, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a naszą misją tu na ziemi i jedyną drogą do Niego jest dzielić się miłością.

Kończąc homilię hierarcha przypomniał, że sprawowana Msza św. przy grobie Służebnicy Bożej rozpoczyna bezpośrednie przygotowanie do jej beatyfikacji. Zaapelował: - Obyśmy nie zmarnowali tego wyjątkowego czasu. Otwórzmy nasze serca i słuchajmy jej głosu. Pozwólmy, by na nowo obudził nasze sumienia. Niech przykład życia Hanny Chrzanowskiej i jej przyjaźni z Jezusem wytrąci nas z rutyny i pociągnie do szukania ludzi, których na co dzień nie dostrzegamy. Niech inspiruje naszą wyobraźnię miłosierdzia, rozszerza ją i daje twórcze bodźce do działania. Dajmy się zarazić jej dobrocią, by tak jak ona tworzyć wokół siebie środowiska solidarności z chorymi, ubogimi i opuszczonymi. Obyśmy, dzięki tej „siostrze naszego Boga” i naszych zapomnianych braci i sióstr, nieustannie odkrywali zdumiewającą nowość Ewangelii, która jest Słowem zdolnym zmieniać świat.

Na koniec Eucharystii ks. Józef Gubała, proboszcz parafii św. Mikołaja w Krakowie podziękował zebranym za udział w Eucharystii. - Bogu niech będą dzięki, że dał nam doczekać czasu tak bliskiej już beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej – mówił, zapraszając na Mszę św. za miesiąc – 28 lutego.

Po Eucharystii Helena Matoga, wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym Hanny Chrzanowskiej wygłosiła konferencję na temat pielęgniarstwa parafialnego.

Hanna Chrzanowska zostanie beatyfikowana 28 kwietnia, w przeddzień 45. rocznicy śmierci, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Uroczystościom będzie przewodniczył legat papieski, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

Małgorzata Pabis

 

Homilia bp. Damiana Muskusa, wygłoszona w niedzielę 28 stycznia w kościele pw. św. Mikołaja w Krakowie

 

Św. Marek uwiecznił na kartach Ewangelii scenę dziejącą się w Kafarnaum. Obecni w synagodze pobożni Żydzi usłyszeli najpierw głoszoną przez Jezusa naukę, a następnie stali się świadkami uwolnienia spod władzy złego ducha udręczonego człowieka.

To niecodzienne doświadczenie przekraczało ich możliwości pojmowania świata. Postawa Jezusa, Jego czyny, a przede wszystkim nauka wzbudziły w nich zdumienie i zmusiły do głębokiej refleksji. Zaczęły pojawiać się pytania: kim On jest? Jaki cel ma nauka, którą głosi?

Zgromadzeni w synagodze odpowiadają sami sobie: „Nowa jakaś nauka z mocą”. Nowość nauki Jezusa wytrąca z utartych kolein i schematów myślenia, budzi zdumienie i zmusza do refleksji. To nauka, która odnawia serca. Ale jej wyjątkowość polega również na tym, że jest to nauka z mocą, co oznacza, że słowa Jezusa zdolne są przemieniać świat.

Współczesny człowiek, szukający prawdy i sensu życia, też zadaje sobie to pytanie. Kim On jest? Kim jest Ten, Który żyje w Kościele i wciąż pociąga za sobą nowych wyznawców? Kim On jest, że ludzie są zdolni dla Niego wszystko poświęcić, nawet oddać swoje życie?

Odpowiedzi na te pytania szuka u współczesnych uczniów Jezusa, licząc, że dostrzeże w nich wiarygodnych świadków tej nieustannie nowej, wciąż zdumiewającej nauki; licząc, że w oczach chrześcijan dostrzeże iskrę zachwytu, którego źródłem jest Ewangelia, czyli mające moc przemiany Słowo.

W codzienności naszej wiary, która staje się tak zwyczajna, że niemal oczywista, łatwo zatracić to zdumienie nad niebywałą nowością chrześcijaństwa, łatwo ulec pokusie przyzwyczajenia do łaski, łatwo zapomnieć o tym, że Słowo Boga jest żywe i skuteczne. Dlatego Pan Bóg wciąż posyła do nas proroków, którzy swoim życiem głoszą nieprzemijającą prawdę Ewangelii i budzą nasze sumienia z drzemki wywołanej zobojętnieniem.

W długim pochodzie świętych i błogosławionych Kościoła spotykamy osoby, które wytrącają nas z rutynowej pobożności i zmuszają do postawienia pytania: co to jest chrześcijaństwo? Odpowiadają na nie swoim życiem, heroizmem wiary, głoszeniem Dobrej Nowiny o Bogu, który kocha ludzi miłością bez granic. Do grona osób, dla których wiara nie jest rutyną, ale samym życiem, już dziś Kościół postanowił włączyć służebnicę Bożą Hannę Chrzanowską.

Porównywano ją do Brata Alberta i Matki Teresy z Kalkuty. Ona sama mówiła o sobie: posługaczka i pośredniczka od wszystkiego. Za tymi prostymi określeniami kryje się jednak niezwykła odwaga i siła kobiety, która nie wahała się iść tam, gdzie nikt nie chciał chodzić: do najbardziej opuszczonych, cierpiących, żyjących w nędzy i zapomnieniu. Szła po to, by nieść im nadzieję i przywracać godność, choćby na kilka ostatnich chwil życia. Nie wahała się wchodzić do budzących odrazę miejsc, by szukać ludzi nikomu już niepotrzebnych, by się nimi zaopiekować, dać poczucie, że ktoś o nich myśli, by ich utwierdzić, że są na świecie ludzie, którym ich los nie jest obojętny. Nie traktowała swojej posługi w kategoriach wyrzeczeń czy poświęcenia. Mówiła: „Chyba tylko wtedy, kiedy jesteśmy wolne od siebie, naprawdę służymy Chrystusowi w chorych”. To jej dawało autentyczne szczęście.

Ks. kard. Franciszek Macharski tak określał jej styl życia: „nie robić właściwie nic takiego wielkiego i dać się odnaleźć Bogu”. A Bóg sam ją prowadził tam, gdzie jej świadectwo było najbardziej skuteczne i miało moc przemiany serc: w najgłębsze rejony ludzkiej nędzy i rozpaczy. Hanna była Jego odpowiedzią na podeptaną godność, na samotność, biedę i cierpienie.

Kilkadziesiąt lat temu ta niezwykła pielęgniarka budziła sumienia duchownych i świeckich, młodych i doświadczonych życiem, wolontariuszy i środowiska medycznego. Zarażała entuzjazmem i zaangażowaniem, uczyła wrażliwości i solidarności z najmniejszymi, zapomnianymi, najbardziej bezbronnymi.

Budowała struktury dobra i tworzyła warunki, by miłosierna miłość mogła skutecznie dotrzeć do tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Promieniowała najwyższym szacunkiem dla świętości każdego życia, wyjątkowego i niepowtarzalnego – tego, które stawia pierwsze kroki na świecie i tego, które dobiega kresu, czasem w niewyobrażalnych cierpieniach i trudnych do zniesienia warunkach.

Misja Hanny Chrzanowskiej trwa. Lekcja pięknego człowieczeństwa, której udzielała całym swoim życiem, jest wciąż aktualna. Jej codzienny, wytrwały heroizm był i wciąż jest upominaniem się o uszanowanie godności ludzkiego życia. Jest wołaniem w imieniu tych, którym świat wciąż odbiera głos: w imieniu chorych, ubogich i samotnych, żyjących z zapomnieniu na obrzeżach sytego, zobojętniałego społeczeństwa.

Jest głosem sumienia dla uczniów Jezusa, którym nie wolno zapomnieć o Ewangelii miłosierdzia, o wyzwalającej mocy nadziei; o tym, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a naszą misją tu na ziemi i jedyną drogą do Niego jest dzielić się miłością.

Dziś, przy grobie służebnicy Bożej, rozpoczynamy bezpośrednie przygotowanie do jej beatyfikacji. Obyśmy nie zmarnowali tego wyjątkowego czasu. Otwórzmy nasze serca i słuchajmy jej głosu. Pozwólmy, by na nowo obudził nasze sumienia. Niech przykład życia Hanny Chrzanowskiej i jej przyjaźni z Jezusem wytrąci nas z rutyny i pociągnie do szukania ludzi, których na co dzień nie dostrzegamy. Niech inspiruje naszą wyobraźnię miłosierdzia, rozszerza ją i daje twórcze bodźce do działania.

Dajmy się zarazić jej dobrocią, by tak jak ona tworzyć wokół siebie środowiska solidarności z chorymi, ubogimi i opuszczonymi. Obyśmy, dzięki tej „siostrze naszego Boga” i naszych zapomnianych braci i sióstr, nieustannie odkrywali zdumiewającą nowość Ewangelii, która jest Słowem zdolnym zmieniać świat.

Amen.

 

Wykład p. Heleny Matogi

 

Pielęgniarstwo Parafialne - Apostolstwo Świeckich w opiece nad chorymi

 

 

 

Dzieło zapoczątkowane przez Hannę Chrzanowską w czerwcu 1957 r. przetrwało ponad 50. lat. U podstaw koncepcji tej pracy leżał motyw religijny. Pomoc w niesieniu krzyża chorym, a w nich Chrystusowi. Od początku praca oparta była o karty Ewangelii, gdzie tyle jest mowy o stosunku Chrystusa do chorych. Była to praca dla pełnienia uczynków miłosiernych względem duszy i ciała. Oparta na miłości bliźniego.

 

Polegała na:

 

1. Organizowaniu pielęgniarskich punków przy parafiach (opiekunki opłacane i ubezpieczone przez parafie). Praca według ustalonych, skonsultowanych wytycznych pracy parafialnej opiekunki chorych.

 

2. Pacjenci: samotni chorzy, chorzy terminalnie, zaniedbani przez rodziny, ubodzy bez opieki również pozostający w zapracowanych rodzinach. Przy większych dochodach rodziny takie wpłacały ustalone kwoty na rzecz parafii.

 

3. Personel: Hanna Chrzanowska nie korzystała z pomocy pielęgniarek zatrudnionych w zakładach opieki zdrowotnej. Zatrudniała opiekunki zakonne i świeckie, przeszkolone wedłg opracowanego przez siebie programu, podczas trzymiesięcznych kursów. Zapewniano stałą, wieloletnią opiekę.

 

Pomoc wolontariatu – obiady wigilie, pomoc w nauce dla młodych.

 

4. Obszar działania – początkowo parafie Krakowa, stopniowe obejmowanie całej diecezji:

 

Zakopane, Nowy Targ, Maków, Żywiec, Oświęcim, Jaworzno, Chrzanów.

 

Hanna Chrzanowska, nadzorowała osobiście wszystkie placówki, również w diecezji.

 

5. Ścisła współpraca z Wydziałem Charytatywnym Kurii Metropolitalnej i Duszpasterstwem Chorych, a także z placówkami i agendami uspołecznionej służby zdrowia.

 

1960 r. - pierwsza wizyta ks. arcybiskupa Karola Wojtyły wraz z Hanną u 34 chorych w okresie Wielkiego Postu.

 

6. 1964 r. Organizacja rekolekcji dla chorych w Trzebini, była to nowa forma duszpasterstwa chorych zainicjowana przez Hannę. Stanowiły one wielkie wydarzenie w życiu chorych.

 

W lipcu 1971 r. zorganizowała po raz pierwszy wczasorekolekcje. Turnusy trwały aż 15 dni. Gościły chorych ss Benedyktynki w Staniątkach. Chorymi opiekowała się młodzież, która od 1972 r. samodzielnie organizowała wczasy dla młodych inwalidów, byli to studenci dominikańskiej Beczki, potem Kliki.

 

7. Zatwierdzenie przez ks. kard. K. Wojtyłę regulaminu opiekunki chorych, ustalonego na podstawie wytycznych opracowanych wcześniej przez Chrzanowską. Był to zakres czynności opiekunek i pielęgniarek parafialnych.

 

8. Zgromadzenia zakonne współpracujące: Zgromadzenie ss. Duszy Chrystusowej, ss. Duchaczki, ss. Józefitki, Sercanki, Felicjanki, Serafitki, Służebniczki Starowiejskie i Dębickie, Albertynki, Prezentki, ss. Miłosierdzia.

 

Apostolstwo chorych podejmowane przez Hannę Chrzanowską było jej religijną posługą pielęgniarską. Pomagała chorym w znoszeniu cierpienia. Dążyła do odkrycia przez chorych wspólnoty z cierpiącym Chrystusem.

 

O jej posłannictwie świadczą również Zagadnienia Etyczne w Pielęgniarstwie Domowym opracowane przez nią dla formacji duchowej pracujących pielęgniarek.

 

(przykład – obowiązek walki z rutyną)

 

To jest tak jak z miłością bliźniego, tą prawdziwą. Nie odczuwaną, ale chcianą. Prawdziwe współczucie to nie jest uczucie pobudzające do łez, bo nic dobrego z przymusu nie wyniknie, ani dla drugich, ani dla nas. Jest to uznanie czyjegoś bólu, zamilknięcie, gdy trzeba, nie potok słów pociechy, słów często banalnych nie mających pokrycia ani w nas, ani w danej sytuacji. Na Miłość Boską - nie pocieszajmy zanadto, za święcie, bo jest straszliwym ciosem, bo śmierć jest straszliwym ciosem mimo wiary, mimo nadziei. Zbytnie pocieszanie może pobudzić. do buntu, albo go wzmóc. Powiedzmy sobie same – cierpi człowiek – wspomnijmy Cierpienie Najświętsze. Cierpi ktoś inny na widok ukochanego człowieka, który odejść musi, który odchodzi – módlmy się do Matki stojącej pod krzyżem „któż zapłacze widząc Matkę patrzącą na mękę Syna”.

 

Mamy pancerz więc nie płaczemy, ale starajmy się usilnie o łaskę współczucia, módlmy się o toby nie popaść w rutynę, „ Chrystus wzruszył się nad Łazarzem, widząc smutek sióstr ...płakał”.

 

My choć nie płaczemy, całą swą postawą okazujemy współczucie – spokój i opanowanie i zamiast słów pociechy milczenie i modlitwa za dotkniętych bólem, to postawa nasza wobec cierpienia drugich.

 

Fragment referatu Hanny Chrzanowskiej wygłoszonego w Warszawie pt. Apostolstwo świeckich w opiece nad chorymi.

 

Aniśmy się spodziewały, że nasza praca, mimo że powstała z pobudek religijnych, będzie miała aż tak wielkie konsekwencje tego, co jest istotą naszego apostolstwa świeckich wśród chorych. A więc nawracania niewierzących i pogłębiania wiary wierzących. Doprowadzenia do tego, aby człowiek w swojej chorobie powiedział Bogu „tak”. A właśnie ten rodzaj usług, jakie pełnimy to apostolstwo czynu, nie samych słów, pomaga nam, toruje nam drogę.

 

 

 

 

Czas dojrzewania…

 

Modlitewne przygotowanie do beatyfikacji

Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej

w kościele św. Mikołaja w Krakowie

 

 

To co pokazała w swoim życiu Hanna Chrzanowska to właśnie walka o Polskę.

(...) Ciągłe szukanie jak można służyć Polsce poprzez służbę ludziom potrzebującym opieki, wsparcia

                                                                                                           Abp Marek Jędraszewski

 

 

28 stycznia, 28 lutego i 28 marca godz. 18.00

 

Kościół Św. Mikołaja w Krakowie

 

Zapraszamy na Eucharystie przy doczesnych szczątkach Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej

i konferencje na temat nowej błogosławionej.

 

Konferencje wygłoszą:

 

Helena Matoga (wicepostulator beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej), ks. dr Mieczysław Niepsuj (postulator beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej), ks. dr Andrzej Scąber (delegat Metropolity krakowskiego ds. kanonizacyjnych)

 

 

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Mikołaja, ul. Kopernika 9,  31-034 Kraków

e-mail: kancelaria@parafiamikolaj-krakow.pl,  www.parafiamikolaj-krakow.pl  

 

zobacz: 

 

http://www.diecezja.pl/archidiecezja/aktualnosci/modlitewne-przygotowanie-do-beatyfikacji-sluzebnicy-bozej-hanny-chrzanowskiej-w-kosciele-sw-mikolaja-w-krakowie.html  

 

Script logo